Dostając wiadomość o niedawnych zaręczynach mojej najlepszej przyjaciółki nie sądziłam, że sprawy potoczą się tak szybko. Kilka dni po zaręczynach przyjaciółka oznajmiła mi, iż wesele planowane jest na sto sześćdziesiąt osób(!). Czy to nie przesada? Zaczęło mnie nurtować pytanie czy lepiej wybrać skromne przyjęcie czy huczne weselisko?
Sporządzając listę gości zastanówmy się czy baza noclegowa danej miejscowości jest w stanie sprostać naszym wymaganiom, w małych miejscowościach często trudno o dużą liczbę miejsc noclegowych w normalnym standardzie. A to nie jedyny problem, kolejne nurtujące pytania: czy sale weselne umieszczając przy swoich stołach tak dużą ilość osób zapewnią im komfort i dobrą zabawę czy przeciwnie, goście będą siedzieć w ścisku i niewygodzie? Czy sadzając liczną grupę gości zapewnimy im miejsce do swobodnych tańców i zabawy? Czy nawet największa z możliwych sal pomieści w jednym miejscu gości i zespół weselny? Może jednak organizacja przyjęcia weselnego dla dużego grona rodziny i przyjaciół jest gwarancją dobrej zabawy i niezapomnianych wrażeń. Może w dzisiejszych czasach jest to jedyna okazja na spotkanie dawno nie widzianej rodziny? Wyobraźmy sobie skromne przyjęcie weselne zorganizowane dla 30 – 40 osób. Czy nie będzie to drętwa „posiadówa” przy stole? Czy nie skończy się ona szybciej niż huczne, duże wesele. Myślę, że każda z dwóch możliwości ma swoje racje, swoje plusy i minusy. Wszystko zależy od zabawy gości i umiejętności wodzireja weselnego.
Planując listę gości weselnych należy kierować się możliwościami sal weselnych, bazy noclegowej a przede wszystkim możliwościami finansowymi.